Paradoks początkującego: musimy upaść, aby powstać

Ira Glass w wywiadzie na temat kreatywności opisała coś, o czym nikt nigdy nie mówi początkującym. Po prostu to:

Kiedy zaczynasz szukać czegoś nowego, często dzieje się tak, ponieważ zakochałeś się w czymś starym. Być może zdecydowałeś się uczyć muzyki, ponieważ kochałeś Mozarta, lub grałeś na gitarze, ponieważ uwielbiałeś Jimiego Hendrixa, lub zdecydowałeś się wziąć udział w balecie, ponieważ widziałeś zapierające dech w piersiach występ raz w życiu.

Masz niesamowite poczucie smaku, kultywowane przez ekspozycję na blask. I postanowiłeś stworzyć coś równie wspaniałego.

Ale to niesamowite poczucie smaku zbiega się z chwilą, gdy masz najmniej umiejętności.

I tak nieuchronnie twoje pierwsze próby będą do niczego. W porównaniu ze swoim marzeniem, w porównaniu do rzeczy, które doprowadziły cię do nowej sztuki, umiejętności lub pościgu - wszystko, co stworzysz, będzie okropne.

Dopiero po latach pracy osiągniesz poziom swoich mistrzów - i w tym czasie będziesz musiał znosić (produkować!) Ryzę pracy, którą uważasz za przerażającą.

To jest paradoks. Aby zostać mistrzem, musisz czuć się komfortowo, nie spełniając własnych standardów.

Prawie nikt tego nie robi. Zamiast tego, napełnieni rozczarowaniem swoimi pierwszym wysiłkiem, prawie wszyscy zbyt wcześnie rezygnują ze ścieżki.

Nazywam to paradoksem początkującego i prawdopodobnie kosztowało nas to miliony dzieł genialnych.

Paradoks inteligencji

Paradoks początkującego pojawia się we wszystkich miejscach i podejrzewam, że samoświadomość jest jednym z miejsc, w których paradoks staje się najbardziej znaczący.

Wyobraź sobie, że po raz pierwszy budzisz się do samoświadomości. Nagle wasze oczy się otwierają i możecie zobaczyć świat takim, jakim jest, w całej swojej chwale i tragedii, w całym swoim pięknie i smutku. Patrzysz w niebo i odkrywasz, jak to jest być tam na górze. Patrzysz na horyzont i wyobrażasz sobie, że podróżujesz poza nim. Myślicie o przyszłości i przeszłości - za miliard lat od teraz i miliard lat wcześniej.

A potem myślisz o sobie. I nagle wydajesz się niesamowicie mały, niesamowicie słaby i niesamowicie delikatny.

To jest dylemat inteligencji.

Inteligencja daje moc kontemplowania nieskończoności, rozwiązywania nieograniczonych problemów i uczenia się niezliczonych rzeczy. Jako istota inteligentna nie ma problemu, którego nie można ostatecznie rozwiązać, ani systemu, którego ostatecznie nie można zrozumieć.

Ale ta ogromna zdolność niesie ze sobą świadomość tego, ile jeszcze pozostało do zrobienia. Być inteligentnym to wiedzieć nieskończone rzeczy, których nigdy nie osiągniesz.

To, co daje ci możliwość kontemplowania miliona światów i miliarda wcieleń, daje ci zdolność do myślenia o tym, jak możesz nigdy nie opuścić swojego rodzinnego miasta i jak szybko ludzie mogą cię zapomnieć.

To, co pozwala zrozumieć wewnętrzne działanie atomu lub zbudować maszynę, która może lecieć w kosmos, uświadamia, jak wiele nie rozumiesz i ile nigdy nie zbudujesz.

To, co pozwala kontemplować nieskończoność, sprawia, że ​​czujesz się niesamowicie mały. To, co daje ci niesamowitą moc, sprawia, że ​​czujesz się niesamowicie słabo.

Doświadczenie tej luki - między tym, co jesteś w stanie, a tym, co faktycznie osiągnąłeś, między tym, czym możesz być, a tym, czym jesteś - nazywamy wstydem.

Wiedząc, ile mocy jest, a jednocześnie odczuwając własną niewiarygodną słabość - nazywamy to strachem.

Idą w parze. To jest Paradoks świadomości Początkującego: od pierwszych chwil, gdy wychodzimy jako istoty samoświadome, ogarnia nas wstyd i strach.

Historycznie wstyd i strach były największymi przeszkodami ludzkości na drodze do lepszego świata.

Błogosławieństwa - musimy upaść, aby powstać

Ostatnio dużo myślałem o Błogosławieństwach. Są to pierwsze wypowiedzi w Kazaniu Jezusa na Górze, jednym z najbardziej wpływowych dzieł literatury, jakie kiedykolwiek napisano.

Hipotetycznie te powiedzenia są fundamentem religii chrześcijańskiej. A jednak są one tak głęboko paradoksalne, że trudno jest znaleźć kogoś, kto jest pewien, co mają na myśli, nie mówiąc już o tym, jak je zastosować.

Błogosławieni ubodzy w duchu ... Błogosławieni, którzy opłakują ...

Z jednej strony łatwo je zinterpretować jako wezwanie do wyrzeczenia się życia, tak jakby samobójstwo było najświętszą ścieżką, lub, przeciwnie, jakbyś celowo szukał nędzy.

W naukach Jezusa jest wiele takich rzeczy, ciężko jest się trząść.

A jednak Jezus nieustannie przypomina nam, że nie jest ascetą. W przeciwieństwie do innych ruchów religijnych tamtych czasów jego uczniowie nie pościć. Lubi imprezy, posiłki i tańce. Zamienia wodę w wino. Rzeczywiście, głównym rytuałem chrześcijaństwa jest uczta.

Z drugiej strony wiele grup religijnych, starając się, aby czuć się dobrze z własną ekstrawagancją, tonizuje Błogosławieństwa w zasadzie w nicości.

Który to jest? Do czego tak naprawdę służą te powiedzenia?

Gdy przyjrzymy się uważnie, zobaczymy, że te powiedzenia nie są wezwaniem do handlu przyjemnościami tej Ziemi dla raju pozaziemskiego. W rzeczywistości mówią coś o tym świecie i naszej historii.

Błogosławieni cisi, albowiem oni odziedziczą ziemię.

I nie są wezwaniem do porzucenia aspiracji lub ambicji - wręcz przeciwnie!

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości ...

Zamiast tego są wezwaniem do głodu i pragnienia, do cierpienia i walki, do poświęcenia wszystkiego na drodze do stworzenia lepszego świata. Będzie to wymagało porzucenia starych pewników, starych papierów wartościowych i oddania ich w niebezpieczną i nieprzewidywalną podróż.

Błogosławieni, którzy byli prześladowani…… albowiem do ich należy królestwo niebieskie.

Co nam to mówi?

Myślę, że Błogosławieństwa opisują odpowiedź na paradoks początkującego - odpowiedź, która jest obecna wszędzie tam, gdzie pojawia się paradoks, i dotyczy każdej osoby i każdej dziedziny życia.

Aby stać się silnym, musimy wykorzystać naszą wrażliwość. Aby stać się wielkim, musimy zaakceptować porażkę. Aby stworzyć błyskotliwość, musimy przyjąć upokorzenie.

Tylko wtedy, gdy zaakceptujemy te rzeczy, możemy przetrwać od pierwszego spojrzenia na piękno, w ciemność twórczego cierpienia i walki, aż do światła.

Ci, którzy są zbyt bezpieczni na stare sposoby, nie dadzą rady, ci, którzy są zbyt przywiązani do bezpieczeństwa, nie odejdą. Ale ci, którzy pragną stworzyć dobro ponad wszystko, będą go ścigać przez ciemność, upadek i niebezpieczeństwo, w blask po drugiej stronie.

Innymi słowy:

Musimy upaść, aby powstać.

Wniosek

Nauka mówi nam, że inteligencja ze swej natury może rozwiązać każdy problem, który można rozwiązać. Może odeprzeć zabójcze asteroidy, przechytrzyć supernowe i wytwarzać żywność z kosmicznego promieniowania tła.

Nie ma żadnych wewnętrznych ograniczeń. A jednak ma teraz wiele ograniczeń.

Te obecnie granice często wydają się większe niż cokolwiek innego. Inteligentne istoty stają w obliczu własnej śmiertelności i mają obsesję na punkcie ochrony, budując gigantyczne fortece i mury, gromadząc ogromną broń.

A jednak te fortece często stają się więzieniami. Utrudniają swobodny ruch, uniemożliwiają eksplorację i odkrycia, zamykają cię w takim samym stopniu, jak nikogo.

To samo często dotyczy broni, ponieważ chociaż zapewniają ochronę przed zagrożeniami zewnętrznymi, zamykają bezpłatną i uczciwą komunikację. Bez komunikacji inteligencja zrezygnowała z najpotężniejszego narzędzia do pokonywania ograniczeń otaczającego świata.

Dla bardziej znanego przykładu, zastanów się, że gdy ktoś znajdzie bezpieczeństwo w swojej karierze, prawdopodobnie nie zrobi niczego, co jest naprawdę przełomowe.

Tego rodzaju sytuacja jest wszechobecna u gatunku ludzkiego i za każdym razem, gdy zostajemy w nią złapani, prowadzi to do naszego upadku.

Jedynym wyjściem z tej ślepej obsesji na punkcie obecnych ograniczeń, kosztem przyszłego wzrostu, jest zaakceptowanie swojej podatności na zagrożenia. Być gotowym cierpieć, podejmować ryzyko i popełniać błędy, zaakceptować fakt, że możesz nie rozwiązać wszystkich problemów teraz, ale że przez przepychanie się przez upokorzenie i porażkę możesz być częścią rozwiązania, które w końcu zostanie odkryte.

Niezależnie od tego, czym jest, jeśli poważnie dążysz do czegoś naprawdę nowego, musisz wziąć sobie do serca lekcje Błogosławieństw.

Musimy upaść, aby powstać.

Ponieważ to jedyna droga od nauki do chwały.

Jeśli podoba Ci się ten esej, proszę go polecić! Subskrybuj mój osobisty biuletyn, aby poznawać technologię, religię i przyszłość ludzkości.

Jeśli podobała Ci się ta historia, kliknij przycisk and i udostępnij, aby inni mogli ją znaleźć! Dodaj komentarz poniżej.

Misja publikuje historie, filmy i podcasty, dzięki którym inteligentni ludzie są mądrzejsi. Możesz subskrybować, aby je tutaj uzyskać.