Osiągnięcie statusu typu 1

Kiedy i jak ludzkość stanie się gatunkiem międzyplanetarnym

W dzisiejszych czasach dużo mówi się o kolonizacji przestrzeni kosmicznej, a także o badaniach i rozwoju. Oczywiście, z definicji, w celu osiągnięcia trwałego osadnictwa kosmicznego, poprzez kolonizację pozaziemską, musimy ustanowić stałe miejsce zamieszkania ludzi poza planetą. To nie lada wyczyn, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, ile zasobów ludzie będą musieli przeżyć, nie mówiąc już o rozwoju w obcym środowisku. Czego więc naprawdę potrzeba, aby ludzie żyli w innych światach? Jeszcze lepiej, czy powinniśmy nawet spróbować? Z drugiej strony, co by się stało, gdybyśmy tego nie zrobili?

W tej chwili ludzkość jest na granicy stania się czymś więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Jesteśmy obecnie międzynarodowym gatunkiem typu 0, ale jesteśmy bliscy osiągnięcia statusu międzyplanetarnego typu 1 w ciągu stu lat. Tysiące lat później ludzie nieuchronnie staną się gatunkiem międzygwiezdnym typu 2, jeśli pozostaniemy wystarczająco długo. Potem, miliony lat później, ludzie staną się gatunkiem międzygalaktycznym typu 3. Z czasem ludzie bez wątpienia będą specjalizować się w nowych środowiskach pozaziemskich, zmieniając samą naturę naszego rodzaju. Chodzi o to, że posiadanie dwóch lub trzech światów rodzinnych, zamiast tylko jednego, drastycznie poprawiłoby nasze ogólne szanse na przeżycie w ogóle.

Od przyszłego rozwoju księżycowych placówek po marsjańskie bazy domowe, ludzkość jest przeznaczona do osiedlenia się gdzieś tam, na ostatniej granicy. Organizmy we wszechświecie są napędzane instynktem panspermiańskim do eksploracji dziwnych nowych światów i tworzenia ich własnych. Ludzie podobnie odczuwają potrzebę kolonizacji, rozprzestrzeniania się daleko i szeroko. To nie jest tchórzliwy odwrót od Ziemi, to odważna podróż do czegoś więcej, na przykład życia w wenusjańskim mieście chmurowym lub na księżycu Jowisza Callisto. Najważniejsze jest to, że ludzkość składa się z niezliczonych odkrywców i wynalazców, którzy nie mogą powstrzymać się od pracy nad tym, aby tak się stało.

Wiedząc, że wymagałoby to świeżego powietrza do oddychania, wody do picia, jedzenia do jedzenia i wielu innych rzeczy, z początku może się to wydawać dziwaczne, ale tak naprawdę nie jest. Dowód zbliżającego się postępu współpracy można zobaczyć w takich miejscach jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS). Bezprecedensowy projekt rozpoczął się w 1998 r., Kiedy szesnaście różnych krajów z całego świata zebrało się, aby podpisać umowę międzyrządową stacji kosmicznej. Określało to, jaki byłby wkład każdego partnera w ISS. Niedługo potem Rosja wypuściła pierwszy moduł w kosmos, a stacja została zmontowana na orbicie w miarę przybywania kolejnych części. Do tej pory wysiłek międzynarodowy kosztował ponad 160 miliardów dolarów, co czyni go najdroższym obiektem, jaki kiedykolwiek zbudowano. Niemniej jednak jest teraz dostępny z najemcami na pokładzie.

Ci oddani astronauci przygotowują świat do wyruszenia w poszukiwaniu nowych. Pozwala to ludzkości badać fizjologiczne i psychologiczne skutki życia w kosmosie. W rezultacie niedługo potem chińscy urzędnicy państwowi wyślą ludzi na Księżyc. Tymczasem przedsiębiorcy amerykańscy, znający się na technologii, wkrótce będą mieli ludzi chodzących po powierzchni Marsa. Ponadto pracuje nad tym wiele innych dobrze finansowanych grup publicznych i prywatnych, nie tylko Chińska Narodowa Administracja Kosmiczna (CNSA) czy SpaceX. Chodzi o to, że przekształcenie się w gatunek międzyplanetarny jest już na dobrej drodze, bez żadnych oznak zatrzymania czy nawet spowolnienia. Wyścig kosmiczny trwa, teraz bardziej niż kiedykolwiek.

Chodzi o to, że tak naprawdę nie możemy tego zrobić sami. Aby stać się międzygwiezdnym, a następnie przejść do gatunku międzygalaktycznego, ludzie będą musieli współpracować z robotami. Właśnie doszliśmy do momentu, w którym statek kosmiczny został wydostany z Układu Słonecznego, a przed nami jeszcze długa droga. Misje załogowe przebiegają stosunkowo wolno, a ludzkie życie jest krótkotrwałe w większej skali rzeczy. Ponadto astronauta musi ukończyć podstawowe szkolenie ponad rok. Ponadto ludzie potrzebują dużo zasobów, nawet podczas krótkiej podróży statkiem kosmicznym. Właśnie dlatego zaawansowane autonomiczne urządzenia do samoreplikacji będą musiały wykonywać większość pracy w naszym imieniu w kolejnych pokoleniach.

W przyszłości to, co John von Neumann nazwał „uniwersalnymi asemblerami”, będzie podróżować z dużo większymi prędkościami niż kiedykolwiek wcześniej i nie będzie wymagało jedzenia. Gdy „maszyny von Neumanna” badają Drogę Mleczną w poszukiwaniu użytecznych zasobów, po drodze odkryją wiele światów mieszkalnych. Wydobywają także planety i księżyce zarówno nadające się do zamieszkania, jak i nadające się do zamieszkania, w celu pozyskiwania z nich energii i surowców. Oczywiście będzie to wymagało wielu innowacji między innymi w zakresie miniaturyzacji, napędu i sztucznej inteligencji. Na szczęście wiele z tych przełomów jest już w toku.

W obecnej postaci odzyskanie ludzi z powrotem na Księżyc jest kolejnym logicznym krokiem na drodze do stania się cywilizacją typu 1. Europejska Agencja Kosmiczna planuje zorganizować funkcjonalny „obóz księżycowy” w następnej dekadzie. Oczywiście naturalny satelita jest ciągle bombardowany promieniowaniem kosmicznym, co może prowadzić do śmiertelnej ekspozycji na jony, nawet w skafandrze kosmicznym. Właśnie dlatego roboty będą musiały zbudować schronienia przed księżycową ziemią, zanim ludzie zaczną kolonizować. Miejsce będzie musiało zawierać stację uzdatniania wody, aby przetwarzać lód wydobywany z regionów polarnych. Oprócz tego zapasy będą rutynowo wysyłane z Ziemi na Księżyc. „Deep Space Gateway” pozwoli wtedy na rozpoczęcie przyszłych misji z księżycowej orbity i zapewni Ziemi stację paliw, a także magazyn zapasów, aby pomóc nam przenieść się na Marsa i dalej.

W tym wszystkim należy wziąć pod uwagę to, że długotrwałe loty kosmiczne mogą mieć ogromne żniwo dla ludzkiego ciała i umysłu, więc trudno byłoby sobie poradzić z permanentnym przesiedleniem poza świat. Zmniejszona grawitacja prowadzi do upośledzenia mięśni i utraty kości. Wysokie dawki promieniowania mogą nawet powodować nieodwracalne mutacje. Oznacza to, że aby odnieść sukces jako gatunek kosmiczny, ludzie musieliby przyjąć nową dietę i schematy ćwiczeń. Ostatecznie ludzie zostaną zmodyfikowani, aby uczynić ich wstępnie przystosowanymi do życia na innych światach, za pomocą edycji genów i inżynierii mikrobiologicznej. Ludzie mogliby wówczas zacząć rozwijać trwałe cechy, w ciągu zaledwie kilku pokoleń, dzięki przyspieszonej adaptacji. W związku z tym prawdopodobnie dojdziemy do punktu, w którym Marsjanie, Wenusjanie i Ziemianie nie będą mogli już ze sobą współpracować. Chodzi o to, że dopiero czas pokaże, czym się staniemy, kiedy wreszcie osiągniemy status typu 1, co powinno nastąpić za niecały wiek.