Bliskie i dalekie boki Księżyca, zrekonstruowane za pomocą zdjęć z misji Clementine NASA. Źródło zdjęcia: NASA / Clementine Mission / Lunar & Planetary Institute / USRA.

7 sposobów, w jakie Ziemia zmieniłaby się, gdyby nasz Księżyc został zniszczony

Przyjmujemy za pewnik, ile Księżyc robi dla Ziemi, ale nie wszystkie zmiany byłyby złe.

„Jeśli pozbędziemy się księżyca, kobiety, tymi cyklami miesiączkowymi rządzi księżyc, nie dostanie PMS. Przestaną siać i marudzić. -Joe Scarborough, błędnie przypisując cytat Arnoldowi Schwarzeneggerowi, który w rzeczywistości wypowiedział oszust

Przez prawie całą 4,5 miliarda lat historii naszego Układu Słonecznego Ziemia nie była sama, podczas gdy obracamy się wokół Słońca. Nasz gigantyczny towarzysz księżycowy jest większy i masywniejszy niż jakikolwiek inny księżyc w porównaniu z orbitą wokół planety. Gdy jest w pełnej fazie, jasno oświetla noc, a Księżyc był związany przez całą historię z takimi zjawiskami, jak szaleństwo (lub szaleństwo), zachowanie zwierząt (wycie do księżyca), rolnictwo (księżyc żniwa), a nawet kobiety cykle miesiączkowe. Chociaż te linki nie są odporne na badania naukowe, istnieje wiele sposobów, w jaki Księżyc faktycznie wpływa na Ziemię. Zniszczenie go byłoby katastrofą, ale zmieniłoby nasz świat na zawsze w niewiarygodnie interesujący sposób.

Zniszczenie Księżyca spowodowałoby w przybliżeniu 7 x 1⁰²² kilogramów gruzu, co, miejmy nadzieję, nie uderzyłoby w Ziemię w dużych kawałkach. Zdjęcie: Blind Spot Pictures Oy, 27 Films Production, New Holland Pictures, z filmu Iron Sky.

1.) Zniszczenie Księżyca spowodowałoby wysłanie szczątków na Ziemię, ale może to nie być eksterminacja życia. Wyobraź sobie broń tak zabójczą, że mogłaby grawitacyjnie rozwinąć Księżyc, rozbijając go na strzępy. Potrzebowałby do tego antymaterii średniej wielkości asteroidy (średnica około kilometra), a szczątki rozprzestrzeniłyby się we wszystkich kierunkach. Gdyby wybuch był wystarczająco słaby, szczątki przekształciłyby się w jeden lub więcej nowych księżyców; gdyby był zbyt silny, nic by nie pozostało; odpowiedniej wielkości, i stworzyłby system pierścieniowy wokół Ziemi. Z biegiem czasu te księżycowe fragmenty będą orbitować dzięki atmosferze ziemskiej, tworząc serię uderzeń.

System pierścieniowy wokół Ziemi, który mógłby wystąpić, gdyby Księżyc został zniszczony we właściwy sposób. Źródło zdjęcia: użytkownik Wikimedia Commons Grebenkov, jako dodatek do pracy Eugene'a Stauffera.

Ale te uderzenia nie byłyby tak destrukcyjne jak asteroidy lub komety, których tak się dziś boimy! Chociaż fragmenty Księżyca byłyby ogromne, gęste, a nawet potencjalnie większe niż asteroida, która zniszczyła dinozaury, miałyby o wiele mniej energii. Asteroidy lub komety uderzające w Ziemię poruszają się z prędkością dwudziestu, pięćdziesięciu, a nawet ponad stu kilometrów na sekundę, ale szczątki Księżyca poruszałyby się z prędkością zaledwie 8 km / s i uderzałyby w naszą atmosferę tylko rzut oka. Szczątki uderzające w Ziemię byłyby nadal destrukcyjne, ale wpłynęłyby na nasz świat z mniej niż 1% całkowitej energii porównywalnej wielkości asteroidy. Gdyby uderzające nas kawałki były wystarczająco małe, ludzkość mogłaby z łatwością przetrwać.

Skala ciemnego nieba Bortle, od 1–9, ilustrująca niebo miejskie do dziewiczego. Nawiasem mówiąc, Księżyc w pełni jest wystarczająco jasny, aby sam mógł zmienić nawet „1” na 7 (z dala od Księżyca) na 8 (w pobliżu). Zdjęcie dzięki uprzejmości: International Dark Sky Association, 2008, korzystając z bezpłatnego oprogramowania Stellarium.

2.) Nocne niebo byłoby naturalnie znacznie jaśniejsze. Gdy Księżyc i wszystkie jego pozostałości znikną, drugi najjaśniejszy obiekt z ziemskiego nieba zniknie całkowicie. Podczas gdy Słońce jest naturalnie 400 000 razy jaśniejsze niż nawet pełny, perygeum, Księżyc w pełni jest znów 14 000 razy jaśniejszy niż następny najjaśniejszy obiekt na niebie: Wenus. Gdy spojrzysz na Skalę Ciemnego Nieba Bortle, księżyc w pełni zabierze Cię z „1” - najbardziej nieskazitelnego, naturalnie ciemnego nieba - aż do 7 lub 8, zmywając nawet jasne gwiazdy. Bez Księżyca nie byłoby naturalnych przeszkód dla nieskazitelnego, ciemnego nieba każdej nocy w roku.

Ilustracja konfiguracji Słońce-Księżyc-Ziemia ustanawiającej całkowite zaćmienie Słońca. Nierówność Ziemi oznacza, że ​​cień Księżyca wydłuża się, gdy znajduje się blisko krawędzi Ziemi. Zdjęcie: oprogramowanie edukacyjne Starry Night.

3.) Zaćmienia już nie będzie. Niezależnie od tego, czy mówisz o zaćmieniach Słońca - częściowym, całkowitym czy pierścieniowym - czy zaćmieniach Księżyca, gdzie naturalny satelita Ziemi przechodzi w nasz cień, nie mielibyśmy już żadnych zaćmień. Zaćmienia wymagają wyrównania trzech obiektów: Słońca, planety i księżyca planety. Kiedy księżyc przechodzi między Słońcem a planetą, cień może zostać rzucony na powierzchnię planety (całkowite zaćmienie), księżyc może przejść przez powierzchnię Słońca (pierścieniowe zaćmienie) lub może zaciemnić tylko ułamek światła Słońca ( częściowe zaćmienie). Ale bez księżyca żadna z nich nie mogłaby wystąpić. Nasz jedyny naturalny satelita nigdy nie trafiłby w cień Ziemi, gdyby nie istniał, co położyłoby kres zaćmieniom.

Księżyc wywiera na Ziemię siłę pływową, która nie tylko powoduje nasze pływy, ale powoduje hamowanie obrotu Ziemi, a następnie wydłużanie dnia. Źródło zdjęcia: użytkownik Wikimedia Commons Wikiklaas i E. Siegel.

4.) Długość dnia pozostanie stała. Być może nie zastanawiasz się nad tym zbyt wiele, ale Księżyc wywiera niewielką siłę tarcia na obracającą się Ziemię, co powoduje spowolnienie naszego obrotu. Możemy stracić sekundę tu lub tam przez wiele stuleci, ale z czasem sumuje się. Nasz 24-godzinny dzień był zaledwie 22 godziny wstecz, kiedy dinozaury wędrowały po Ziemi, i był mniej niż 10 godzin kilka miliardów lat temu. W ciągu kolejnych czterech milionów lat nie będziemy już potrzebować dni przestępnych w naszym kalendarzu, ponieważ tempo rotacji maleje, a długość dnia rośnie. Ale bez Księżyca wszystko by się skończyło. Każdego dnia miną 24 godziny, aż w samym Słońcu zabraknie paliwa i umrze.

Gorey Harbour podczas odpływu, ilustrujący ekstremalną różnicę między przypływem a odpływem występującym w zatokach, wlotach i innych płytkich, przybrzeżnych regionach tutaj na Ziemi. Źródło zdjęcia: użytkownik Wikimedia Commons FoxyOrange.

5.) Nasze pływy byłyby małe. Przypływ i odpływ stanowią interesującą, ogromną różnicę dla tych z nas, którzy mieszkają w pobliżu wybrzeża, szczególnie jeśli jesteśmy w zatoce, dźwięku, wlocie lub innym obszarze, w którym znajdują się baseny wodne. Nasze pływy na Ziemi są przede wszystkim spowodowane Księżycem, a Słońce przyczynia się tylko niewielką część pływów, które widzimy dzisiaj. Podczas pełnych i nowych księżyców, kiedy Słońce, Ziemia i Księżyc są w jednej linii, mamy przypływy wiosenne: największe możliwe różnice między przypływem a odpływem. Kiedy są pod kątem prostym, podczas półksiężyca, mamy przypływy: najmniejsze takie różnice. Przypływy wiosenne są dwa razy większe niż przypływy neapolityczne, ale bez naszego Księżyca przypływy zawsze byłyby tego samego marnego rozmiaru i tylko o jedną czwartą większe niż dzisiejsze przypływy wiosenne.

Nachylenie osiowego przechyłu Ziemi, obecnie 23,4 stopnia, w rzeczywistości waha się między 22,1 a 24,5 stopnia. To bardzo mała odmiana w porównaniu, powiedzmy, z Marsa. Źródło zdjęcia: NASA, użytkownik Wikimedia Commons Mysid.

6.) Nasze przechylenie osiowe byłoby niestabilne. To jest niefortunne. Ziemia obraca się wokół własnej osi, nachylonej pod kątem 23,4 ° względem naszej płaszczyzny orbity wokół Słońca. (To się nazywa nasza skośność.) Może nie sądzicie, że Księżyc ma z tym wiele wspólnego, ale przez dziesiątki tysięcy lat zmiany pochylenia zmieniają się: z 22,1 ° do 24,5 °. Księżyc jest siłą stabilizującą, ponieważ światy bez dużych księżyców - takie jak Mars - widzą, że ich osiowe przechylenie zmienia się dziesięciokrotnie w miarę upływu czasu. Na Ziemi, bez Księżyca, szacuje się, że nasze pochylenie może nawet przekraczać czasami 45 °, co czyni nas światem, który obraca się po naszych bokach. Polacy nie zawsze byliby zimni; równik może nie zawsze być ciepły. Bez naszego Księżyca, który by nas ustabilizował, epoki lodowcowe preferencyjnie uderzałyby w różne części naszego świata co kilka tysięcy lat.

I w końcu…

Trajektorie misji Apollo, możliwe dzięki bliskiej odległości Księżyca od nas. Źródło zdjęcia: NASA Office of Manned Space Flight, misje Apollo.

7.) Nie będziemy już mieć naszego odskoczni do reszty Wszechświata. O ile nam wiadomo, ludzkość jest jedynym gatunkiem, jaki kiedykolwiek świadomie znalazł się na powierzchni innego świata. Częściowo dlatego, że byliśmy w stanie to zrobić, od 1969 do 1972 roku, wynika to z odległości Księżyca od Ziemi. W odległości zaledwie 380 000 km konwencjonalna rakieta może odbyć podróż w ciągu około 3 dni, a sygnał w obie strony z prędkością światła zajmuje tylko 2,5 sekundy. Kolejne najbliższe opcje - Mars lub Wenus - dotrą tam miesiącem rakietą, ponad rok na podróż w obie strony i wiele minut na podróż w obie strony.

Nigdy też nie mielibyśmy żadnych lądowań na Księżycu. To jest Buzz Aldrin przeprowadzający eksperyment wiatru słonecznego w ramach Apollo 11. Źródło zdjęcia: NASA / Apollo 11.

Księżyc jest najłatwiejszym, najbardziej użytecznym „biegiem treningowym”, o jaki moglibyśmy poprosić Wszechświat, jeśli naszym celem było zbadanie reszty Układu Słonecznego. Być może kiedyś jeszcze go wykorzystamy - i wszystko, co przyniesie na Ziemię - kiedyś.

Ten post pojawił się po raz pierwszy w Forbes i jest dostarczany bez reklam przez naszych zwolenników Patreon. Skomentuj nasze forum i kup pierwszą książkę: Beyond The Galaxy!