10 mitów, które lewica powinna porzucić: jak wprowadzić fakty do rozmowy

W dzisiejszej gorącej dyskusji politycznej łatwo jest zagubić się w retoryce i fałszywych wiadomościach. I szczerze mówiąc, fałszywe wiadomości istnieją zarówno po lewej, jak i po prawej stronie.

Osobiście uważam, że ludzie powinni mieć odmienne zdanie na temat polityki. W końcu, jeśli Ojcowie Założyciele nie mieliby odmiennych poglądów od poglądów króla Jerzego III, moglibyśmy nie cieszyć się możliwością swobodnego prowadzenia dzisiejszych dyskusji politycznych lub swobodą dyskutowania na wiele innych tematów w tej sprawie.

Niestety, zdecydowanie za często ludzie dochodzą do swoich przekonań politycznych na podstawie tego, co usłyszeli na wietrze lub na podstawie tego, co czują na podstawie tego, co usłyszeli w telewizji. Pomysły są filtrowane na podstawie tego, co wpływa na uprzedzenia lub uczucia ludzi, a nie na podstawie faktów, które można ustalić.

Ale jeśli chcemy szukać prawdy, ważne jest, aby w miarę możliwości sprawdzić nasze uprzedzenia i z góry przyjęte pojęcia. Na podstawie tych faktów możemy dojść do różnych wniosków, jednak szukanie faktów może i powinno być naszym punktem wyjścia.

Nie trzeba po prostu przyjmować Fox News lub CNN dla Prawdy Ewangelii. Jeśli chcemy sprawdzić coś, co rzekomo powiedział polityk, możemy obejrzeć pełny kontekst ich wypowiedzi w Internecie. Jeśli chcemy usłyszeć, co mówią eksperci na dany temat, możemy sami obserwować wywiady z naukowcami, historykami i ekonomistami, mając jednocześnie pewność, że opinie ekspertów mają szeroki zakres opinii na te tematy.

Niestety, podczas gdy retoryka polityczna często wiąże się z dezinformacją i fałszowaniem ze wszystkich stron amerykańskiej polityki (przynęty, pogłoski itp.) Absurdalność patentowa i fałszerstwa są podstawą głównego nurtu lewicy. Mam na myśli feministyczną „lukę płacową”, której żaden ekonomista na świecie nie akceptuje, oskarżenie, że wszyscy konserwatyści są „białymi supremacjami”, w tym Bena Shapiro i Bena Carsona, oraz traktowanie Billa Nye'a tak, jakby był prawdziwym życiem naukowiec.

Jest takie powiedzenie, że masz prawo do własnych opinii, ale nie masz prawa do własnych faktów.

Oto kilka z tych podstawowych błędów.

1.) Tak zwana luka płacowa

Chociaż prawdą jest, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni, nie jest prawdą, że ogólnie kobiety zarabiają 77 centów za dolara za dokładnie taką samą pracę jak mężczyzna. Ta druga część sprawia, że ​​stwierdzenie jest nieprawdziwe.

Bardziej trafne byłoby stwierdzenie, że istnieje „luka w zarobkach”, ale wynika to z wyborów życiowych, a nie z powodu dyskryminacji, o czym poinformują nawet ekonomistki.

Największym powodem, dla którego mężczyźni zarabiają więcej niż kobiety, jest fakt, że kiedy mężczyźni i kobiety biorą ślub, mężczyźni są głównymi żywicielami rodziny. Mąż będzie pracował w biurze przez wiele godzin, podczas gdy kobieta pozostanie w domu z dziećmi, często dostając pracę w niepełnym wymiarze godzin lub pracę z dużą elastycznością czasową - ergo zarabia mniej pieniędzy na godzinę i zwykle pracuje mniej godzin .

Ale kiedy patrzymy na kobiety, które nigdy nie były w związku małżeńskim, ich męskich odpowiedników i kontroli na zawód itp., Luka w zarobkach prawie zanika, a kobiety zarabiają czasem więcej niż mężczyźni.

Jak wyjaśnił ekonomista Thomas Sowell kilkadziesiąt lat temu w wywiadzie, różnica nie dotyczy mężczyzn i kobiet, lecz kobiet zamężnych i wszystkich innych.

Innym ważnym i oczywistym czynnikiem jest to, że mężczyźni mają tendencję do wykonywania lepiej płatnych zawodów. Podczas studiów kobiety częściej niż mężczyźni studiują socjologię, podczas gdy mężczyźni częściej niż kobiety studiują inżynierię.

Lekarze zarabiają więcej niż pielęgniarki - czy to naprawdę niespodzianka?

Ponadto, lekarze płci męskiej mają tendencję do kupowania lepiej płatnych specjalności w porównaniu do kobiet, takich jak operacje serca. Również mężczyźni-lekarze pracują częściej w nadgodzinach.

Ironią tego wszystkiego jest to, że kobiety, które nigdy nie były mężatkami, zwykle osiągają takie same wyniki jak mężczyźni - czasem więcej.

W rzeczywistości wszyscy ekonomiści wydają się zgadzać, że różnica w zarobkach między mężczyznami i kobietami nie wynika z seksizmu w jakiejkolwiek statystycznie wykrywalnej ilości w Ameryce XXI wieku. Wydaje się, że prawie wszystko wynika z różnic w wyborze kariery.

Teraz można argumentować, że osoba, która studiowała Historię Sztuki i pracuje w Starbucks, powinna zrobić tyle samo, co osoba, która wykonuje operację na otwartym sercu i pracuje przez trzy dni w celu ratowania życia. A jeśli takie jest twoje stanowisko, to masz do niego prawo. Ale czy to naprawdę taka niesprawiedliwość, że osoba, mężczyzna lub kobieta, która w większym stopniu przyczynia się do rozwoju społeczeństwa, taka jak lekarz, powinna czerpać więcej korzyści z ciężko zarobionej pracy, niż osoba, która nie przejmowała się tym i studiowała historię sztuki?

Dotyka to fundamentalnego pomieszania lewicy między pieniędzmi a bogactwem. Ekonomia ostatecznie polega na tworzeniu i wymianie bogactwa. Jeśli wyhoduję milion jabłek, mogę wymienić bogactwo, które stworzyłem, na większe bogactwo niż facet, który wyhodował sto jabłek.

To prawda, że ​​na ten temat różnic w zarobkach można (i należy) przedyskutować wiele problemów. Kobiety, które decydują się na posiadanie dzieci, w większości przypadków nie mogą sobie pozwolić na pracę 60 godzin tygodniowo jako lekarz (i niech Bóg im błogosławi, jeśli mogą i stwierdzą, że jest to właściwe dla ich rodzin). Dlatego rolą męża jest zazwyczaj służenie jej, pozwalając jej pozostać w domu z małymi dziećmi, podczas gdy on idzie i zarabia. Ale kluczowe jest to, że w małżeństwie zarabia na nią. W małżeństwie nie ma różnicy własności. Dom, telewizor, pies, dzieci i wypłata należą w równym stopniu do mężczyzny i kobiety.

Nie twierdzę też, że seksizm nie istnieje, jak to wyraźnie widać. Kobiety są często traktowane na świecie okropnie i nie są szanowane. Ale jest to tym bardziej powód, aby honorowe, racjonalne i szanowane kobiety utrzymywały poziom głowy i nie dały się wciągnąć w propagandę.

Jak powiedziałem wcześniej, na świecie mogą występować inne problemy, takie jak możliwość uprzedzenia w zatrudnieniu, jeśli CV będzie na górze „Jack” lub „Jill”. Jest to jednak kwestia odrębna od twierdzenia, że ​​kobiety zarabiają 77 centów za dolara za dokładnie taką samą pracę jak mężczyzna.

Najważniejsze jest to, że żaden ekonomista na świecie nie wierzy w feministyczną lukę płacową. To mit popychany przez polityków i tych, którzy mają topór do zgryzienia. I to źle, że ci politycy świadomie okłamują wyborcze kobiety, próbując manipulować swoimi emocjami. Nie oznacza to, że seksizm nie istnieje, ale oznacza, że ​​to konkretne twierdzenie jest nieprawdziwe. Ci, którzy go używają, powinni zlekceważyć ten argument.

Ekonomiści tacy jak dr Thomas Sowell i dr Claudia Goldin, ekonomista z Harvardu, który badał różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn, wykonali wiele pracy na ten temat.

Thomas Sowell - Odchylenie płci i zróżnicowanie dochodów: mit?

2.) Czy nierówne wyniki potwierdzają rasizm / seksizm?

Wiele wynika z faktu, że czarni Amerykanie zarabiają mniej pieniędzy niż ich biali odpowiednicy. Ogólnie przyjmuje się, że jest to spowodowane rasizmem.

Jednak Chińczycy, Hindusi, a nawet Nigeryjczycy zarabiają więcej pieniędzy niż ich biali odpowiednicy. Jeśli założyć, że wszelka nierówność wynika z pewnych ukrytych uprzedzeń społecznych, to dlaczego amerykanie z Nigerii zarabiają więcej niż biali Amerykanie, których rodziny mieszkają w tym kraju od pokoleń?

Ekonomiści sugerują wiele powodów, dla których niektóre dane demograficzne odniosą większy sukces niż inne, w tym, jak bardzo jedna kultura ceni edukację nad drugą.

W dzisiejszych czasach dużo mówi się o „białych przywilejach” oraz o tym, że biali Amerykanie zarabiają średnio więcej niż czarni Amerykanie. Jest to często postrzegane jako dowód „seksizmu”. Ale kiedy spojrzymy na szerszy obraz, na przykład fakt, że inne mniejszości, w tym ludzie z Chin, Indii i Nigerii, zarabiają więcej niż biali Amerykanie, twierdzenia o „białych przywilejach” zaczynają tracić swoją empiryczną wiarygodność.

Ubóstwo w czarnej społeczności jest ogromnym problemem w Stanach Zjednoczonych i potrzebujemy lepszych rozwiązań, które doprowadzą nas do problemu upadku (prowadzonego przez Demokratów) szkół w centrach miast.

Thomas Sowell powraca, aby omówić swoją książkę o bogactwie, ubóstwie i polityce

3.) Szkoły śródmieścia zawodzą z powodu braku funduszy

Fałszywe. Rzeczywistość jest taka, że ​​niektóre szkoły w śródmieściu otrzymują więcej pieniędzy niż ich podmiejskie odpowiedniki, a jednak nadal są absolutnymi porażkami. Wynika to z szeregu czynników społecznych, w tym problemów ze związkami nauczycieli, którzy domagają się zwolnienia niekompetentnych nauczycieli.

Jednak w tych samych centrach miast szkoły czarterowe, które otrzymują mniej funduszy niż szkoły publiczne na jednego ucznia, często odnoszą ogromne sukcesy, nawet idąc tak daleko, aby osiągnąć sukces najbardziej zamożnych szkół podmiejskich, pomimo oczywistych różnic w finansowaniu.

Aby uczynić wszystko jeszcze bardziej interesującym, dzieci w szkołach czarterowych są wybierane na podstawie loterii, a nie „odtłuszczania śmietanki”.

Udowodniono, że szkoły czarterowe i kupony szkolne pomagają dzieciom z śródmieścia, szczególnie czarnym dzieciom z miasta, wyjść z biedy. Jednak politycy z Partii Demokratycznej, tacy jak Barack Obama, zrobili wszystko, aby pozbyć się wyboru szkoły i programów kuponów szkolnych, wysyłając własne dzieci do prywatnej szkoły!

Pozbycie się wyboru szkoły i kuponów szkolnych oznacza skazanie większości czarnych dzieci na życie w porażce, prawdziwy przykład współczesnego Jima Crowa.

To nie jest problem, który powinien zostać upolityczniony, a jednak jest!

Dr Thomas Sowell wyjaśnia bardziej szczegółowo:

4.) Czy planowane rodzicielstwo sprzedaje martwe części dla niemowląt?

Nie tak dawno krążyły filmy wideo o planowanym rodzicielstwie przyznającym się do sprzedaży narządów płodowych w celach zarobkowych, co jest nielegalną praktyką.

Być może jesteś kimś, kto nie uważa, że ​​zabijanie dzieci przed ich urodzeniem jest niemoralne, ale twoje uczucia i moralność nie mają znaczenia dla faktów w tej sytuacji.

W filmach urzędnicy o planowanym rodzicielstwie bardzo jasno mówili o tym, że sprzedają części ludzkiego ciała dla zysku. To nie był sekret.

Jednak lewicowi politycy odrzucili te filmy jako edytowane poza kontekstem, chociaż przynajmniej jedna z tych polityków, Nancy Pelosi, przyznała, że ​​nawet nie zadała sobie trudu, aby je obejrzeć.

Wymówki lewicy w tej sprawie były absurdalne i wręcz bezmyślne. Organizacja odpowiedzialna za te filmy opublikowała surowy materiał, a także krótsze, edytowane wersje. Jeśli chcesz obejrzeć surowy materiał, możesz to zrobić.

Uwaga Planowane rodzicielstwo nie zaprzeczyło, że te filmy pochodzą od rzeczywistych pracowników PP, po prostu odrzuciły je jako nieprawidłowe.

W języku hiszpańskim jest powiedzenie, które opisuje, jak lewica zbiorowo zachowywała się w odniesieniu do tych faktów: „Zakryłeś Słońce palcem”.

Być może jesteś kimś, kto głosuje na Demokratę, a może nie chcesz być połączony z Nancy Pelosi, i to jest sprawiedliwe. Jako ktoś, kto jest konserwatystą, nie lubię być przywiązany do wszystkich, ponieważ jestem osobą indywidualną. Ale jeśli to ty, to masz obowiązek bronić prawdy, a to jest kwestia, w której fakty są wycięte i wysuszone. Uczciwi demokraci, w tym demokratyczni zwolennicy wyboru, muszą praktykować uczciwość intelektualną i utrzymywać wybranych urzędników na wyższym poziomie.

5.) CNN Russia „Nothing Burger”

Przez miesiące po wyborach CNN i lewicowe media w ogóle rozmawiały o Rosji i oskarżały Rosję o zhakowanie DNC, co wpłynęło na wyniki wyborów.

Wiemy na pewno, że Ktoś zhakował DNC, uwalniając dokumenty ujawniające korupcję od wewnątrz. Ale zamiast zająć się tą korupcją, lewica postanowiła oskarżyć Rosję o zhakowanie DNC, a tym samym robienie krzywdy za ujawnienie korupcji u Partii Demokratycznej.

-_-

Jednak w serii wywiadów tajnych z urzędnikami CNN urzędnicy CNN PRZYZNALIŁ, że stworzyli cały rosyjski spisek i że nie ma dowodów na poparcie tego, mówiąc, że był to „nic burger”.

Innymi słowy, CNN przyznał, że świadomie i celowo okłamał naród amerykański.

6.) Każdy, kto nie zgadza się z lewicą, jest NAZI

Lewicowcy nieustannie codziennie oskarżają tych, którzy się z nimi nie zgadzają, o bycie NAZI, białą supremacją, rasistą, seksistą, homofobią, islamofobią itp. Itd. Itd.

Ben Shapiro i Milo Yiannopoulos, dwaj prawicowi żydowscy mężczyźni są regularnie nazywani NAZI i Białymi Supremacistami.

Zaszło już tak daleko, że Chelsea Handler oskarżyła Bena Carsona o bycie białą supremacją.

Prawdą jest, że w każdej grupie ludzi są złe jabłka. Ale ten oskarżycielski typ zachowania jest głównym nurtem lewicy. Nazywanie każdego, kto się z tobą nie zgadza, NAZI pokazuje, że nie masz wystarczającej ilości czasu na rozmowę z dorosłym. Tego właśnie mogę oczekiwać od trzeciej klasy, a nie od dorosłych dorosłych z dyplomem dziennikarskim.

Jeśli jesteś osobą po lewej, polecam zadzwonić do niej z nazwą wzywającą. Jeśli jesteś po prawej stronie, polecam odpocząć z komentarzami „Libtard”. Niedojrzałe wzywanie nazw to domena dzieci, a nie dorosłych dorosłych.

Powiem tutaj, że bezpodstawne wzywanie imion jest znacznie częstsze na lewicy niż na prawicy. Nigdy nie słyszałem, aby Fox News nazywał kogoś „Libtardem”, a Steven Crowder aktywnie go zniechęca.

To powiedziawszy, ludzie na lewicy rutynowo oskarżają ludzi, którzy mają rację, o bycie członkami Klanu lub sympatykami NAZI. Wszystko to, mimo że to Demokraci założyli Ku Klux Klan i chociaż sami NAZI powiedzieli, że mają więcej wspólnego z amerykańskimi postępowcami niż z amerykańskimi konserwatystami. Nie czyni to amerykańskich lewicowych NAZI, ale faktem jest, że kiedy rozkładamy porównanie lewicy z NAZI, z politycznego punktu widzenia istnieje wiele podobieństw.

7.) „Nauka a religia”

Jest to błąd, który nie jest tak bardzo szczególnie błędem lewicowym, jak fałszem, który wniknął głęboko w umysł zachodniej myśli.

Dorastając powiedziano nam, że historia nauki i religii w ogóle (a zwłaszcza chrześcijaństwa) była historią wojen. Stąd powód, dla którego ta koncepcja historii znana jest jako „hipoteza wojny”.

Niezależnie od tego, czy pogląd ten był kiedykolwiek popularny wśród historyków głównego nurtu, czy nie, z pewnością dziś nie ma to żadnego znaczenia.

W rzeczywistości historycy nauki powiedzą ci, że współczesna nauka powstała z powodu chrześcijańskiej filozofii, a nie pomimo tego! To średniowieczni chrześcijanie położyli podwaliny pod współczesną naukę.

To chrześcijańskie przekonanie, że Bóg był racjonalny, logiczny i niezmienny, prowadziło do przekonania, że ​​wszechświat musi działać w oparciu o prawa, które były racjonalne, logiczne i niezmienne. W rzeczywistości Kościół był największym zwolennikiem nauki w średniowieczu. Kościół pomyślał, że to niesamowite, że możemy racjonalnie studiować Boże Stworzenie, zamiast być zaślepionym przez magiczne przesądy Pogan.

Niestety przeciętnej osobie (a nawet większości naukowców) powiedziano, że chrześcijanie wierzyli, że Ziemia jest płaska, i że było to oficjalne stanowisko Kościoła katolickiego, dopóki nie pojawił się Krzysztof Kolumb. Problem polega na tym, że cała historia Flat-Earth była dziełem XIX-wiecznej fikcji napisanej przez prawnika, który był zły na Kościół za nieakceptowanie darwinizmu.

Historia Flat-Earth nigdy się nie wydarzyła. Chrześcijanie wiedzieli, że Ziemia jest okrągła.

W rzeczywistości prawie wszystko, co przeciętnemu człowiekowi powiedziano o historii nauki i chrześcijaństwa, to albo pełna fikcja, albo rażące wprowadzenie w błąd wydarzeń historycznych.

Na przykład Galileusz wdał się w debatę z innymi filozofami naturalnymi swoich czasów, a kiedy zaangażował się w niego papież (przyjaciel Galileusza), Galileo odpowiedział pisząc satyryczną postać opartą na papieżu o nazwie „Simplicio”.

W tym czasie ogromna większość naukowców uważała, że ​​Słońce krąży wokół Ziemi, a kiedy Kościół katolicki chciał zająć stanowisko w tej sprawie, przełożyli się na naukowy konsensus dnia, a nie na odwrót.

Pomysł, że Ziemia była w centrum wszechświata, zrodził się z naukowego konsensusu, a nie z Biblii. I właśnie ten popularny naukowy konsensus środowisk akademickich ostatecznie stał się oficjalnym stanowiskiem Kościoła katolickiego.

Nie był to przypadek „Science VS Religion”, ale był to przypadek debaty dwóch grup naukowców. Wyrzucono wiele retoryki. Duma została zraniona, a uczucia zranione. Galileo został ostatecznie aresztowany za nieporozumienie z naukowym konsensusem i żartowanie z papieża. (Nigdy nie został spalony ani stracony, pomimo dziwnych pomysłów, które niektórzy z twoich znajomych mogą mieć).

Mimo że Galileusz ostatecznie okazał się naukowo poprawny i chociaż był niesprawiedliwie ścigany za krytykę Papieża i kwestionowanie konwencjonalnych idei naukowych, nie był to przypadek teologów pieszczących usta, zagrożonych postępem naukowym.

Był to problem, w którym nauka stała się bardzo upolityczniona, podobnie jak nauka niestety jest dzisiaj.

Ale kiedy powiedziano nam, że był to problem biblijnego fundamentalizmu stojącego na drodze nauki, mówi się nam, że to nieprawda. Teologowie okresu, tacy jak Marcin Luter, uznali, że kiedy Biblia mówi o wschodzącym lub zachodzącym Słońcu, bardzo możliwe, że po prostu używa „języka wyglądu”, używając Ziemi jako punktu odniesienia. Wściekli ateiści mogą przez cały dzień narzekać, że Biblia używa Ziemi jako wygodnego punktu odniesienia i twierdzić, że jest to naukowo niedokładne, ale gdyby kiedykolwiek otworzyli podręcznik astronomii, zobaczyliby, że nawet astronomowie XXI wieku Wciąż używają Ziemi jako ich punkt odniesienia.

Innymi słowy, nawet doktoranci astronomowie używają wyrażeń takich jak „wschód słońca” i „zachód słońca” i używają języka wyglądu, z Ziemią jako punktem odniesienia, tak jak Biblia.

To nie czyni ich błędnymi. Ten rodzaj języka ułatwia opisanie.

Najprawdopodobniej większość tego, co myślisz o historii „nauki i religii”, jest po prostu fałszywa, w tym twierdzenie, że Inkwizycja krążyła wokół ludzi prześladując ich idee naukowe lub że chrześcijanie powstrzymują rozwój współczesnej nauki.

Jak na ironię, w średniowieczu naukowcy mieli większą swobodę akademicką niż dziś. W XXI wieku pojawiły się już niezliczone przypadki zwolnienia naukowców z pracy za krytykę darwinizmu. Większość z tych naukowców nie jest kreacjonistami. Wielu nie jest nawet chrześcijanami!

Bolesna ironia polega na tym, że dzisiaj, gdy poruszasz naukowe pytania, które uwzględniają religię materializmu, jesteś uważany za heretyka i często zostajesz zwolniony z pracy. Ateiści szczekają na swoje kreskówkowe rozumienie historii, które słyszeli gdzieś od innych ateistów w swoich komnatach echa, ale potem nie mają problemu, gdy faktyczni naukowcy są prześladowani za naukowe sprzeciwy wobec darwinizmu i Świętej Księgi Materializmu.

Czego możemy się nauczyć z historii nauki i religii?

Największą lekcją jest czerpanie historii od historyków. Powinniśmy sami przeczytać pisma tych, którzy żyli dawno temu. Zbyt często ludzie słyszą bzdury w telewizji i zakładają, że telewizja przekazuje to, co naprawdę myślą eksperci.

Kolejną ważną lekcją jest potrzeba akademickiej wolności i wolności słowa. Naukowcy, którzy są „mylni”, nie powinni być prześladowani za swoje „złe” opinie. Ludzie, którzy mają pomysły, które mogą obrazić kogoś, nadal mają takie same prawa do mówienia, jak wszyscy inni.

Jednak w naszych czasach ci naukowcy, którzy utrzymują niepoprawne politycznie poglądy na temat ewolucji lub globalnego ocieplenia, są rutynowo atakowani przez „postępowe” środowisko akademickie i atakowani przez fałszywych lewicowych „naukowców”, takich jak Bill Nye.

8.) Czy Bill Nye jest naukowcem?

Nie, nie jest. Bill Nye ma dyplom inżyniera mechanika, więc wziąłby udział w kursach fizyki. Nie wykonał jednak pracy wymaganej zwykle od „naukowca”.

Raz po raz widzę, jak Bill Nye w telewizji krajowej zabiera głos jako ekspert w kwestiach naukowych. I zadziwiająco Bill Nye uważa się za kwalifikującego się do takich programów! Ale Bill Nye nie ma żadnych naukowych nauk, poza tym, że jest komikiem w fartuchu laboratoryjnym. Nigdy nie wniósł żadnych badań do społeczności naukowej.

Wiele wynika z faktu, że Bill Nye ma sześć „doktoratów honorowych”. Problem, jak każdy, kto wie coś o tym, czym jest doktorat honoris causa, może polegać na tym, że doktorat honoris causa jest bez znaczenia. Zazwyczaj są one wręczane mówcom po prostu za przybycie na ceremonie ukończenia szkoły i nie mają żadnego znaczenia w prawdziwym świecie.

W przypadku Billa Nyea przyznano mu te nagrody za pracę nad jego edukacyjnymi programami telewizyjnymi i ponieważ zgodził się przemawiać na tych uniwersytetach podczas ceremonii ukończenia szkoły.

Otóż ​​to! Bill Nye nie przeprowadził żadnych badań naukowych, aby uzyskać stopień naukowy doktora, ani nie zrobił tak dużo, jak kurs na stopień naukowy w tej dziedzinie.

Niestety, Bill Nye zostaje sprowadzony do CNN, jakby był prawdziwym naukowcem, często kpiącym i krytykującym prawdziwych naukowców, oskarżając ich, że nie wiedzą o czym mówią. (Tak, tak się naprawdę stało. Ekspert ds. Klimatu z faktycznym doktoratem wyśmiał go Bill Nye w CNN i powiedział, że jest ignorantem.)

Zaskakuje mnie, że dziennikarze są tak intelektualnie niekompetentni, że doprowadzili Billa Nye do roli eksperta naukowego, gdy nie ma on żadnych naukowych nauk poza byciem komikiem w fartuchu laboratoryjnym, i jeszcze bardziej dziwi mnie, że Bill Nye ma arogancję do krytykowania faktyczni fizycy atmosferyczni i lekarze medycyny za to, że nie kupowali politycznych złudzeń Billa Nye'a.

Przez „krytykę” nie mam tutaj na myśli jedynie debatowania, mam na myśli nawyk Billa Nye do nazywania ludzi, którzy nie zgadzają się z jego niewykształconymi pomysłami (np. Fizyk dr William Happer). Nie zrozum mnie źle, Bill Nye ma prawo do swojej opinii. Ale jego opinia nie jest ekspertyzą i nie ma takiej samej wagi jak eksperci w danych dziedzinach, tj. Prawdziwi naukowcy z faktycznymi stopniami naukowymi.

Mam też dłuższy artykuł na temat Billa Nye. Kliknij tutaj, aby przeczytać bardziej szczegółową analizę Billa Nye i jego „stopni”.

Przypis: Bill Nye wykonał pracę dla NASA. Była to jednak praca inżyniera, a nie naukowca. Wyjaśniam to szczegółowo w moim innym artykule.

9.) Kapitalizm prześladuje biednych

Jest to coś, co rzuca się wokół wielu ludzi, zwłaszcza lewicowców, którzy chodzą do szkoły, aby uzyskać tytuł licencjata w dziedzinie badań nad płcią w wysokości 200 000 $ i nagle odkrywają, że nie mogą znaleźć pracy.

W rzeczywistości ubóstwo na poziomie głodowym spadło o 80% na całym świecie od 1970 r.

„Ale… ale Bernie mówi, że bogaci stają się bogatsi, a biedni stają się biedniejsi!”

To jest oczywiście nieprawda. W ciągu ostatnich dziesięcioleci w Stanach Zjednoczonych bogaci się wzbogacili, ale biedni też się wzbogacili.

Kiedy patrzymy na poszczególne rodziny, powiedzmy Jonesa, stwierdzamy, że przeciętnie biedne rodziny rozwijają się ekonomicznie.

Problem polega jednak na tym, że niektórzy ludzie źle odczytali dane, zauważając, że ludzie na dolnym szczeblu drabiny w USA (najniższy przedział dochodów) mogą być nieco ubożsi niż ci na dolnym szczeblu w 1970 roku. Problem polega na tym, że dziś na dole szczebla często są ci, którzy właśnie przybyli tutaj „prosto z łodzi” z krajów żyjących w ubóstwie.

Innymi słowy, biedni ludzie z 1970 roku nie są tymi samymi ludźmi, co biedni z dnia dzisiejszego. Biedne rodziny z 1970 roku wspięły się po drabinie i są już w wyższej kategorii ekonomicznej. Ci, którzy popychają tę błędną narrację, patrzą na średnie w nawiasach, ale ignorują fakt, że ludzie przechodzą z jednego przedziału do drugiego.

Jeśli spojrzysz na wszystkich ludzi w najniższym przedziale od 1970 roku i spojrzysz na nich ponownie dzisiaj, będą oni średnio bogatsi niż wtedy. Jak mówi ekonomista Thomas Sowell: „Jedną z tych dzikich kart jest to, że większość Amerykanów przez całe życie nie ma takich samych przedziałów dochodów. Miliony ludzi przenoszą się z jednego przedziału do drugiego w ciągu zaledwie kilku lat. ”

Oznacza to statystycznie, że porównanie górnej grupy dochodów z dolną grupą dochodów na przestrzeni lat nie mówi nic o tym, co dzieje się z rzeczywistymi istotami ludzkimi, które poruszają się między tymi grupami w tych latach.

Dane IRS (które dotyczą osób w wieku 25 lat i starszych i które śledzą te same osoby w czasie) pokazują, że osoby w najniższych 20 procentach osób pobierających podatek dochodowy prawie podwoiły swoje dochody w ciągu dekady. Dlatego nie są już w tym samym przedziale.

To wyjaśnia, dlaczego udział dochodu dochodzącego do dolnego przedziału 20 procent może spadać, jak pokazują dane Biura Spisu Powszechnego, podczas gdy dochód dla osób, które rozpoczęły dekadę w tym przedziale, rośnie w ogromnym stopniu.

Pomocne odniesienie do tego problemu: https://www.creators.com/read/thomas-sowell/11/07/income-confusion

Jako przykład wyobraź sobie chińską rodzinę, która przybyła tutaj w 1970 roku i otworzyła restaurację. Pracowali ciężko i mądrze. W 2017 r. Ich dzieci pracują teraz jako inżynierowie zarabiający więcej niż białe rodziny, które są tu od czasu Boston Tea Party - i więcej mocy dla tych chińskich rodzin!

Ale pomyśl o chińskiej rodzinie, która przyjechała tu w 2010 roku. Są właścicielami restauracji, ale dopiero zaczynają. Ich dzieci siedzą w restauracji i odrabiają lekcje, aby mogli zostać inżynierami. Druga rodzina może być bardziej biedna w 2017 r. Niż rodzina, która przybyła tutaj w 1970 r., Co daje złudzenie, że biedni stają się biedniejsi, ponieważ „dolny przedział” lub „dolny szczebel” ma mniej pieniędzy. Ale w rzeczywistości obie rodziny rosną ekonomicznie!

„Ale… ale… biedni stają się biedniejsi”.

Nie oni nie są! To zdanie jest mylące. (Najprawdopodobniej celowo). Zdanie to wydaje się przedstawiać obraz ubóstwa pokoleniowego, którego nie da się uniknąć, a które pogarsza się. Ale „biedni” nie są stałą grupą ludzi.

Nie przeczę, że zgodnie z danymi, przeciętny człowiek na dolnym szczeblu ma nieco mniej pieniędzy (gdy jest kontrolowany pod kątem inflacji) niż ci, którzy znajdowali się na najniższym poziomie w 1970 roku. Ale dlaczego lewicowcy zaciemniają proste wyjaśnienie tego trendu ? Mianowicie, że w każdej dekadzie od czasu II wojny światowej wskaźnik imigracji do Stanów Zjednoczonych rośnie, co powoduje, że nowi ludzie zaczynają - ale nie pozostają - w dolnym przedziale.

Kiedy ekonomiści patrzą na dane dotyczące rodzin, które przebywają w USA od co najmniej kilku pokoleń, stwierdzają, że rodziny te, w tym rodziny ubogie, średnio rozwijają się gospodarczo. Co więcej, chińska rodzina, która właśnie tu przyjechała i może być w tej chwili biedna, ale ich wnuki będą zarabiać więcej i tworzyć więcej bogactwa niż rodzina Jonesa. Dzięki temu Ameryka będzie miała więcej bogactwa.

Błąd można podsumować jako: Nie rozumiemy statystyk. Patrzymy na nawiasy zamiast na ludzi. Nie bierzemy pod uwagę faktu, że osoby o najniższych dochodach nie są tymi samymi rodzinami 40 lat później.

Thomas Sowell sugeruje: „Biorąc pod uwagę miliony dolarów wypłacane każdemu z kotwic, którzy nadają wiadomości sieciowe, z pewnością te sieci mogą sobie pozwolić na zatrudnienie kilku statystyk, aby sprawdzili statystyki, zanim te liczby zostaną rozesłane po całym kraju jako fakty na których mamy opierać polityki i wybierać prezydentów. ”

Oczywiście są wyjątki od tej zasady. Na przykład wiele czarnych rodzin w Stanach Zjednoczonych znajduje się w ciągłym cyklu ubóstwa dzięki polityce demokracji, takiej jak sprzeciw wobec wyboru szkoły (zwanej także nowoczesną polityką Jima Crowa).

10.) Czy Black Lives Matter jest pokojową organizacją protestującą przeciwko niesprawiedliwości i pomagającą czarnej społeczności?

Jeśli BLM jest pokojową organizacją, która chce tylko pomagać czarnej społeczności, to dlaczego ich wyznawcy plądrują czarne dzielnice i palą czarne społeczności na ziemię? I dlaczego ich rzekomo „pokojowi” przywódcy nie potępiają tego brutalnego zachowania z dachów?

Dlaczego lewacy popierają ich, skoro nawet prezydent Obama i Eric Holder (obaj czarni) musieli przyznać, że „Ręce do góry! Nie strzelaj! ” nie pasowało do dowodów?

W jaki sposób zamieszki, grabieże i podżeganie do morderstwa funkcjonariuszy policji rzeczywiście pomagają czarnej społeczności? W jaki sposób demonizowanie funkcjonariuszy policji, którzy okazali się niewinni, pomaga czyjejś sprawie?

Czy tacy przestępcy to tylko ludzie używający hasła „Black Lives Matter”? Czy to prawda, że ​​nie mają one nic wspólnego z założycielami lub organizacją? To pytanie warto zadać.

Alicia Garza, główna współzałożycielka Black Lives Matter - mówię to jeszcze raz: GŁÓWNY WSPÓŁPRACA BLACK LIVES MATTER - powiedziała w wywiadzie dla Al Jazeera, że ​​popiera przemoc i grabieże. Ona również otwarcie powołuje się na Assatę Shakur, zabójczynię gliny w Most Wanted Terrorists FBI, jako jedną z jej największych inspiracji. (Zobacz wideo na końcu tego rozdziału).

Nie zrozumcie mnie źle, rozumiem, dlaczego ludzie mogą się nie zgadzać w różnych sprawach, ale nie postrzeganie tego jako problemu jest w najwyższym stopniu umyślną ignorancją.

Dzisiaj dużo słyszymy o „białych supremacjach” i tak, faktyczna biała supremacja musi zostać potępiona i obalona logicznym argumentem. Ale w jaki sposób lewica może obserwować, jak ta grupa spala czarne społeczności i przymyka oczy, nieustannie poszukując „mikroagresji” „Białej supremacji”?

Liberałowie… gdyby ktoś przyszedł i zaczął palić twój dom lub firmę na ziemię, intonując miłe rzeczy, czy uważasz ich za przyjaciela czy wroga?

To, co robi BLM, jest dziełem Klana. Robią niewiarygodne zło czarnym społecznościom, ale potem uciekają, ponieważ intonują ładnie brzmiące hasło.

Co więcej, liczba ofiar śmiertelnych rośnie w czarnych społecznościach, ponieważ policja została zmuszona do wycofania się z powodu kłamstw i propagandy sprawy Black Lives Matter.

Co ciekawe, BLM twierdzi, że nie zajmują się przestępczością czarno-czarną. Mówią, że to nie jeden z ich problemów. Jednak zajmują się globalnym ociepleniem i problemami transpłciowymi i sprzeciwiają się rodzinie nuklearnej.

Black Lives Matter ponosi bezpośrednią winę za wzrost liczby zabójstw czarnych w centrum miasta, więc nic dziwnego, że zdecydowali się zignorować kwestię przestępczości na czarno.

Szczerze mówiąc, nie mogę uwierzyć w świat, w którym żyjemy, w którym organizacja może krążyć wokół, podpalając czarne społeczności i przynosząc śmierć i zniszczenie z powodu przemocy gangów, gdy policja jest zmuszona do wycofania się, a potem ludzie traktują ich poważnie, gdy mówią, że są przyjaciółmi czarnej społeczności.

To tak, jakby Neron żył dzisiaj, podpalając chrześcijan i używając ich jako ludzkich pochodni, a następnie witano ich w naszych kościołach, ponieważ powiedział „Christian Lives Matter”.

Wnioski

Tak, są tacy po prawicy, którzy mówią głupie rzeczy (jak Prezydent Trump), ale różnica polega na tym, że błędy merytoryczne, które tu wymieniam, są podstawową lewicą.

Osobiście uważam, że ludzie POWINNI mieć różnice zdań na temat polityki i że powinniśmy o nich rozmawiać. Ale kiedy lewicowcy ciągle nazywają ludzi NAZI (w tym Czarni i Żydzi) po prostu za to, że nie zgadzają się z nimi w kwestiach ekonomicznych, lub kiedy lewicowcy nieustannie forsują narracje, które okazały się fałszywe - takie jak „Luka płacowa”, wtedy mówi mi, że lewica jest intelektualnie bankrutem i sprawia, że ​​nie chcę słuchać niczego innego, co mają do powiedzenia.

Każdy ma inne opinie i różne przekonania, i to dobrze, ale jeśli światopogląd lewicy jest tak kruchy, że wymaga trzymania się przekonań, które okazały się fałszywe, to być może nadszedł czas, aby lewicowcy ponownie zbadali swój światopogląd w świetle fakty.

Dla moich czytelników, którzy mogą uważać się za lewicowych, liberalnych, demokratycznych, a nawet socjalistycznych lub komunistycznych, nie chcę, abyście zostawili ten artykuł czując się pobity.

Co więcej, niż sprawdzanie faktów, chcę podkreślić potrzebę otwartego dialogu i tolerancji nawet dla tych, którzy mają pomysły, z którymi ty lub ja możemy się nie zgodzić. Gdyby Galileusz się nie mylił, a Geocentrystowie mieli rację, nie wydałoby to wyroku na areszt domowy. Świat by się nie skończył, ponieważ jedna osoba miała pomysł, który sprawił, że ludzie patrzyli na to w inny sposób.

Często widzę, jak lewicy mówią o „tolerancji” i są otwarci. Ale wtedy będą nazywać kogoś NAZI za bycie pro-life. Tolerancja dla ludzi, którzy wyglądają lub ubierają się inaczej, o ile myślą dokładnie tak, jak wy, nie różni się niczym od Inkwizycji, którą słusznie potępiamy dzisiaj.

Być może nadszedł czas, aby być otwartym na inne światopoglądy i inne poglądy w ogóle. Być może nadszedł czas, aby ponownie rozważyć ekonomię wolnorynkową, a nawet ponownie rozważyć chrześcijaństwo.

Dziękuję za przeczytanie!

Można mnie również znaleźć na:

GreenSlugg.com - Moja podstawowa strona internetowa, na której bloguję i promuję chrześcijańską myśl intelektualną, starając się uczyć chrześcijan, jak świadczyć innym.

Mój kanał YouTube: https://www.youtube.com/user/GreenSlugg

Moja strona autora Amazon, na której publikuję science fiction i fikcję spekulacyjną: https://www.amazon.com/GS-Muse/e/B074DPZ8PZ/ref=dp_byline_cont_ebooks_1

Twitterz: https://twitter.com/GSMuse1

Patreon, gdzie możesz przekazać darowiznę na moją pracę: https://www.patreon.com/GreenSlugg

I FaceBook: https://www.facebook.com/profile.php?id=100007936336782